Zadośćuczynienie za śmierć osoby najbliższej
8.VI.2011
Cytat z Rzeczpospolitej:
"Krzywda biednego nie jest mniejsza
Za śmierć bliskiego należy się zadośćuczynienie. Sąd ma swobodę w określaniu jego wysokości. Nie zależy ono od zamożności skrzywdzonych.
Skromny poziom życia danego środowiska czy danej rodziny nie może mieć znaczenia podczas ustalania wysokości zadośćuczynienia za cierpienie spowodowane śmiercią bliskiej osoby, tak stwierdził Sąd Najwyższy (III CSK 279/10).
Możliwość żądania zadośćuczynienia (art. 446 § 4 kodeksu cywilnego) przywrócono w Polsce 2,5 roku temu. Oprócz wyrównania szkód pokrzywdzony może domagać się pieniężnego zadośćuczynienia.Skorzystał z niej Józef G., 60-letni rolnik, którego starszą o kilka lat siostrę potrącił przejeżdżający golf. Kobieta umarła po dwóch miesiącach. Byli bardzo zżyci, siostra była bezdzietną panną, całe życie mieszkała w jednym domu z bratem, a w dzieciństwie go wychowywała. W postępowaniu likwidacyjnym TU Compensa, w którym kierowca miał ubezpieczenie OC, wypłaciło mu 10 tys. zł, a Sąd Okręgowy w Nowym Sączu dodał 20 tys. zł. SO nie miał wątpliwości, że więź między bratem i siostrą była silna – gdy przed dwoma laty Józef G. miał zawał serca, właśnie siostra się nim opiekowała. Sąd jednak uznał, że jego cierpienie nie było tak duże, gdyż ma osoby bliższe: żonę i dzieci.Krakowski Sąd Apelacyjny utrzymał ten wyrok, dodając jako argument za dość niskim zadośćuczynieniem, że podczas jego ustalania trzeba uwzględniać także stopę życiową danego środowiska. Rodzina Józefa G. żyła zaś na bardzo przeciętnym poziomie, więc i zadośćuczynienie nie musi być wysokie.Pełnomocnik Compensy mec. Bartłomiej Łasocha bronił także tego kryterium, wskazując, że kodeks zostawia znaczną swobodę sądowi.SN nie podzielił tego stanowiska. – Zadośćuczynienie ma wyrównywać krzywdę, cierpienie, a one nie są zależne od sytuacji majątkowej ani pokrzywdzonego, ani jego środowiska – powiedział sędzia SN Jan Górowski. – Owszem, powinna być brana pod uwagę stopa życiowa, ale całego społeczeństwa.
Zdaniem SN przyznana kwota była za mała i zwiększył ją do 70 tys.
sygnatura akt: III CSK 279/10"
No i cóz, jak się to ma do 250.000,00 zł wypłacanych w medialnych przypadkach czy kwot po 100.000,00 zł za naruszenie dóbr osobistych? W dalszym ciągu walka o wyższe odszkodowania jest bardzo trudna i nadal kwoty zasądzane są niewspółmiernie niskie.
Nie wiadomo jeszcze jak ukształtuje się orzecznictwo. Po wprowadzeniu zadoścuczynienia za śmierć - pozostawiono nadal stosowne odszkodowanie w niezmienionej formie (art 446 par 3 i art 446 par 4 kc). Sądy nadal mają z tym problem.
Miejmy nadzieję, że orzeczictwo SN pójdzie własnie w takim kierunku, aby te kwoty zwiększać - nie mówię, że do poziomu amerykańskiego - ale nie moga to być jakies symboliczne zapomogi (10.000 wypłacone przez Compensę). Nie da się wycenić życia człowieka, ale prawo próbuje, chociaż w niedoskonały sposób, przywrócić jakąkolwiek równowagę.
Adw. Magdalena Fertak

.jpg)

